Nieco ogólnej gadanimy…

Tak tak, stało się, po raz kolejny zajrzałem do tego mojego skromnego “miejsca w sieci” . Zajrzałem z nijakim zdziwieniem które można skwitować słowami – “jak ten czas leci” mało oryginalne ale prawdziwe. Wracając do początku – [każda inicjatywa przecież ma jakiś początek] – pierwotny zamiar był taki aby wrzucać tu wszystko co próbuje zakiełkować w mej głowie. Tymczasem dni płyną sobie w tempie dosyć szalonym a ja jak zwykle nie mogę się z tym pogodzić. Nie mogę się przede wszystkim pogodzić z faktem że dzień jest zwyczajnie za krótki i co rusz trzeba z czegoś rezygnować.