Kilka słów po Półmaratonie Warszawskim.

Mimo przeciwności losu (niuanse kondycyjne) dotarłem ma metę bez większego uszczerbku na zdrowiu! Skończyło się jednak wprawdzie tylko na wielkich planach odnośnie czasu ale nie mogę być niezadowolony z pierwszego startu na 21km. Niestety nie udało się pokonać dystansu poniżej 2 godzin, będzie jednak co poprawiać w przyszłym roku! Natomiast całkiem trafnie oszacowałem spodziewany czas, zgadując wystartowałem ze strefy na 2:10 i wyrobiłem się dokładnie w tym limicie osiągając: 02:08:41! Myślę że to całkiem nieźle zważywszy że praktycznie nie tranowałem przed startem!. Generalnie impreza świetna i naprawdę warto było podjąć wyzwanie, wprawdzie nie ma tej medialnej otoczki jaką serwowało na Human Race Nike jednak myślę że to tylko zaleta. Dowód na to że bez medialnego szumu można zrobić dobrą imprezę biegową! Czuję się świetnie zmotywowany, pogoda dopisuje czas więc zaplanować trening, zawiązać porządnie buty i w drogę!