Tag Archives: Osobiste

Coś się powoli dzieje…

Cóż nie można mieć wszystkiego do razu, na początek mała reaktywacja taneczna… wtorkowe Kizomby w Alfie no i pierwsze (no może drugie po małym wstępnie do Ruedy) spotkania z Salsą Cubaną… liniówki też nie zamierzam tak zupełnie zaniedbać ale to już inny temat! Powoli coś się dzieje także z lekko zapomnianą inicjatywą Garaż Salsa to już coś, zobaczmy jak dalej się będą tematy rozwijać.

Nowy rok w pełni…

Zbierałem się i zbierałem za to pisanie i 2010 podstępnie nastał. Jak to nowy rok od razu spróbował zaskoczyć i w istocie zaskoczył przez nagłą kontuzję łokcia lewego. Kontuzję zwaną potocznie zwichnięciem nabytą podczas zabaw weselnych prowadzonych jak się okazało przez mało przewidującą Panią Wodzirej – nie zapewniła odpowiednich ochraniaczy podczas “zabaw”.

Dzięki temu jakże przykremu doświadczeniu mam okazję udowodnić sobie że jedna dostępna ręka to całkiem dużo, kolejny plus to fakt że prawa działa więc w zasadzie nie ma na co narzekać. Powoli kończy się trzeci tydzień noszenia sprytnej ramy gipsowej która towarzyszyła mi w dzień i w nocy od feralnego zdarzenia – te trzy tygodnie to magiczny czas gdyż  oznacza bliski czas rozpoczęcia powrotu do sprawności :). Muszę przyznać iż cieszę się z tego jak dziecko i odliczam dni.

Na koniec mały informatyczny “smaczek” który dziś przykuł moją uwagę: po wejściu na główną stronę wyszukiwarki Google najpierw pojawia się znane główne pole wyszukiwania i dwa podstawowe przyciski dopiero jak kursor skieruje się na treść strony przez płynny efekt przenikania pojawia się pozostała zawartość, małe a cieszy świadczy także o dbałości o detale producenta wyszukiwarki.

Początek czegoś nowego…

Nadchodzi taki moment kiedy nie ma wyboru i myśli swe trzeba uporządkować. Czemu nie zacząć pisać dziennika? Zdaję sobie sprawę że to kolejny osobisty blog który tak naprawdę jest… dla mnie jednak czemu nie podzielić się myślą, ciekawym odkryciem, nową fascynacją… zwyczajnie opowiedzieć co nadaje sens…

Zdaję sobie sprawę że początki bywają trudne i nie każda inicjatywa przetrwa próbę czasu jednak nie zmienia to faktu że pisać warto… zawsze coś pozostanie a kiedy znów nadejdzie czas podsumowań będzie gdzie sięgnąć. Przy tak prostym założeniu rozpoczynam przygodę z blogami w ogólności. Może nawet ktoś zechce tu zaglądać? Ostatecznie… w sobie mam wiernego czytelnika a to już coś!